Przejdź do treści głównej

§ 11 · AI & jakość

Myśleć dalej, gdy AI pracuje — i patrzeć jej na ręce

Pole wprowadzania asystenta AI było zablokowane, dopóki trwała odpowiedź: komu w międzyczasie przyszła myśl, musiał czekać albo przerwać. To już przeszłość — pytania trafiają teraz do kolejki, można je przesunąć do przodu, dodać jako uzupełnienie albo całkowicie wycofać. A w trakcie pracy po raz pierwszy widać na żywo, czego ona dotyczy: kontekstu, dokumentów, narzędzi, weryfikacji cytatów — każdego z podanym czasem. Dlaczego wyraźnie nie twierdzimy, że trwające generowanie uwzględni jeszcze Państwa uzupełnienie.

6 minAI & jakość
Pięć lamp wiszących w rzędzie nad ciemnym stołem konferencyjnym — świeci tylko przednia, cztery pozostałe czekają przygaszone.

W jednym zdaniu

Asystent AI przyjmuje teraz to, co przyjdzie Państwu do głowy w trakcie trwającej odpowiedzi — i jednocześnie pokazuje, nad czym w tym momencie rzeczywiście pracuje.

Problemem nigdy nie była AI, lecz zablokowane pole wprowadzania

Nikt, kto pracuje prawniczo z asystentem AI, nie myśli w uporządkowanych parach pytanie–odpowiedź. Gdy powstaje odpowiedź o przedawnieniu, przypomina się, że trzeba jeszcze przygotować odpowiedź na pozew — i że w aktach jest termin, który warto sprawdzić. Dotąd ta myśl dosłownie nie miała dokąd pójść: pole było zablokowane, dopóki trwała odpowiedź. Pozostawały dwie złe możliwości — czekać i ryzykować utratę myśli albo przerwać trwającą, już opłaconą odpowiedź.

To zostało naprawione. Pole pozostaje aktywne, a to, co Państwo napiszą, trafia do kolejki. Gdy tylko trwająca odpowiedź się zakończy, kolejne pytanie zostaje zadane automatycznie. Kolejkę widać w wąskim pasku nad polem wprowadzania oraz szczegółowo w panelu stanu pracy: każdy wpis można przesunąć do przodu, edytować, odłożyć na później lub odrzucić.

Co się dzieje, gdy myśl przychodzi w środku odpowiedzi

Nie każde wtrącenie jest takie samo i właśnie o to chodzi. „Zapytaj o to jako następne" to co innego niż „nie, zrób raczej tamto", a oba różnią się od „przy okazji, uwzględnij jeszcze to". Dlatego gdy tylko zaczną Państwo pisać w trakcie trwającej odpowiedzi, pojawia się kilka dróg — a każda mówi, co naprawdę robi:

  • Do kolejki to ustawienie domyślne. Nic nie zostaje przerwane, nic nie ginie.
  • Uzupełnienie po odpowiedzi: trwająca odpowiedź zostaje dokończona, a następnie rozszerzona o dodane treści.
  • Utworzenie odpowiedzi na nowo z uzupełnieniem: uruchomienie zostaje przerwane, a ta sama odpowiedź powstaje ponownie — tym razem z uzupełnieniem uwzględnionym od początku.
  • Wyślij teraz wyprzedza; odrzuć i wycofaj usuwa z rozmowy ostatnie pytanie wraz z rozpoczętą odpowiedzią.

Na klawiaturze: Enter dodaje do kolejki, Ctrl+Enter wyprzedza, Alt+Enter dodaje uzupełnienie.

Dlaczego nie twierdzimy, że trwające generowanie uwzględni uzupełnienie

Byłaby to wygodniejsza opowieść, ale nieprawdziwa. Rozpoczętego generowania nie da się zasilić po fakcie u żadnego dostawcy — polecenie jest nieodwołalnie ustalone wraz z pierwszym tokenem. Nie robią tego również wielcy asystenci, o których się myśli; oni także kolejkują.

Dlatego opcja najbliższa uzupełnieniu nazywa się wyraźnie „Utwórz odpowiedź na nowo z uzupełnieniem", a nie „Dodaj uzupełnienie". Mówi też, ile kosztuje: już napisana część zostaje odrzucona, a wykorzystane na nią tokeny są zużyte. Właśnie dlatego domyślnym wariantem dla uzupełnień jest wariant bezstratny — pozwolić trwającej odpowiedzi dobiec końca i uzupełnić ją potem. Zaklejanie technicznej granicy milszym sformułowaniem to zła droga: kto raz zauważy, że obietnica nie jest prawdziwa, nie uwierzy również następnej.

Jedno pytanie po drugim — i dlaczego jest to zamierzone

Kolejka jest realizowana ściśle jedna po drugiej. To nie wygoda techniczna, lecz decyzja dotycząca Państwa akt: dwie równolegle trwające odpowiedzi przeplotłyby swoje wiadomości, więc w protokole znalazłyby się dwa pytania, a po nich dwie odpowiedzi, bez rozpoznawalnego przyporządkowania. Dla narzędzia, którego rozmowa należy do akt, jest to nie do przyjęcia.

Równie ważne: kolejka nigdy nie działa na ślepo. Zatrzymuje się w widoczny sposób, gdy zatrzymają Państwo trwającą odpowiedź — wszystko inne oznaczałoby zepsuty przycisk zatrzymania. Zatrzymuje się, gdy uruchomienie się nie powiedzie, zamiast kierować kolejne pytania w ten sam błąd. I zatrzymuje się, gdy kontyngent zostanie wyczerpany, zamiast po cichu zużywać go dalej. We wszystkich trzech przypadkach widzą Państwo, dlaczego stoi, i sami decydują o wznowieniu.

To, co wolą Państwo zachować na później, pozostaje najpierw zanotowane w tej rozmowie — i na życzenie trafia trwale na osobistą listę w sekcji „Moja praca", gdzie przetrwa zarówno rozmowę, jak i przeglądarkę.

Teraz widać, nad czym pracuje AI

Druga część tej zmiany jest mniej rzucająca się w oczy i naszym zdaniem ważniejsza. Dotąd asystent pokazywał w czasie oczekiwania trzy podskakujące kropki — nawet przez 45 sekund. Powód był architektoniczny: budowa kontekstu akt, odczyt załączników i cała runda narzędziowa odbywały się zanim w ogóle istniało połączenie z wyświetlaniem. Kroki zgłaszano dopiero potem, jako już zakończone — była to retrospekcja, a nie wyświetlanie.

Ta kolejność została odwrócona. Teraz widzą Państwo na żywo, z czasem trwania każdego kroku, co się dzieje: przygotowanie kontekstu, odczyt załączonych dokumentów, przeszukanie akt, sprawdzenie przepisu, zasięgnięcie drugiej opinii, pisanie odpowiedzi — a na końcu weryfikacja cytatów, która wcześniej była całkowicie niemą luką po ostatnim słowie. Widoczne stały się też cztery narzędzia, które w ogóle nie były zgłaszane: biblioteka prawna, wyszukiwanie orzecznictwa, wyszukiwanie sąsiedztwa w grafie faktów oraz ponowne odczytanie wcześniejszej wiadomości.

Przebieg kroków nie znika wraz z odpowiedzią. Pozostaje przy niej i w każdej chwili można go ponownie rozwinąć.

Co to ma wspólnego z zaufaniem

Oczekiwanie bez wyjaśnienia zawsze sprawia wrażenie ryzyka. Nie wiadomo, czy trwa praca, czy coś się zacięło, czy robi się drogo. Właśnie w tej luce rośnie nieufność, jaką wielu współpracowników odczuwa wobec narzędzi AI — i jest to nieufność uzasadniona, dopóki nic nie jest widoczne.

Widoczny przebieg pracy to zatem coś więcej niż kosmetyka. Odpowiada po fakcie na pytanie, na czym właściwie opiera się odpowiedź: które dokumenty zostały przeczytane, które przepisy sprawdzone, czy zweryfikowano cytaty. Wraz z odesłaniami do źródeł, które platforma i tak dołącza do każdego twierdzenia, tekst, w który trzeba było wierzyć, staje się wynikiem, który można prześledzić. To różnica, która w naszym zawodzie ma znaczenie.

Lexi, digitale Rechts-Assistenz

Gotowy, aby wyjaśnić swoją sprawę?

{n} kredytów gratis. Brak konieczności podawania karty kredytowej. Gotowość do startu w 2 minuty.

Zacznij teraz za darmo

Bez karty kredytowej · Zgodność z RODO · Zacznij bezpłatnie

Zacznij za darmo
Brak karty kredytowej
Zacznij